Zegarek na ośmiotysięcznik - Adam Bielecki nowym ambasadorem marki Ball

Znacie polskich himalaistów? W ostatnich latach o polskich Lodowych Wojownikach było całkiem głośno. Jednak nawet jeżeli nie interesujecie się górami, z pewnością potraficie wymienić przynajmniej kilka nazwisk. Wanda Rutkiewicz czy Jerzy Kukuczka to legendy. Kontynuatorem wielkich osiągnięć Polaków w górach wysokich jest Adam Bielecki - czołowy himalaista młodego pokolenia, alpinista, taternik i podróżnik, a od teraz również nowy ambasador szwajcarskich zegarków marki Ball.

Kim jest Adam Bielecki?

Adam Bielecki to zdobywca ośmiotysięczników K2, Makalu i Gaszerbrum II. Jako pierwszy wspiął się również zimą na Gaszerbrum I i Broad Peak. Ostatnio jednak najgłośniej było o niezwykłej akcji ratunkowej z jego udziałem w Himalajach, kiedy to wraz z partnerami uratował francuską himalaistkę na zboczach Nanga Parbat. Został za to odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a także francuską Legią Honorową. Jeśli więc do tej pory nie kojarzyliście tego nazwiska, to hasło “akcja na Nanga Parbat” i pamięć o tamtym wydarzeniu z pewnością uzmysłowią Wam, kim jest Adam Bielecki. Sam himalaista woli jednak, kiedy ocenia się jego sportowe osiągnięcia. Jakie są więc jego cele i górskie ambicje?

Bielecki podkreśla, że najbardziej fascynują go pionierskie wejścia - a najbardziej poprowadzenie nowej drogi na ośmiotysięczniku. Nie ukrywa też, że dla niego celem i marzeniem jest też wejście zimą na ostatni niezdobyty tą porą roku ośmiotysięcznik - K2. Adam Bielecki już raz próbował, w 2018 roku się nie udało, ale Polacy planują już kolejną wyprawę. Czy tym razem będzie sukces? W końcu nie od dziś znane jest hasło #K2dlaPolaków.

Adam Bielecki członkiem BALL Explorer Club

Marka Ball od dawna poszukiwała swojego polskiego sportowego ambasadora. I wydaje się, że nie mogła znaleźć nikogo lepszego niż Adam Bielecki. Co ciekawe, pierwszą w historii ambasadorką marki Ball została Edurne Pasaban - baskijska himalaistka, pierwsza kobieta, która zdobyła Koronę Himalajów i Karakorum. Jest to więc idealne nawiązanie do związków marki z tym jednym z najbardziej ekstremalnych sportów na świecie.

Marka BALL to niezwykła manufaktura, która słynie z precyzji, innowacji oraz niezawodności, nawet w bardzo niesprzyjających warunkach, dokładnie takich, jakie panują na ośmiotysięcznikach. Manufaktura pełna pasji oraz wartości kieruje swoje produkty dla profesjonalistów, osób przebywających w ekstremalnych warunkach, a także dla zwykłych ludzi, którzy cenią sobie kreatywność oraz wysoką jakość produktów. Co ważniejsze, nasze zegarki niczego nie udają, są po prostu autentyczne. Pan Adam doskonale wpisuje się w DNA marki oraz kultywowane przez nią wartości.” - mówił podczas prezentacji nowego członka Explorer Club Piotr Sobota, przedstawiciel dystrybutora marki Ball.

Oficjalne przedstawienie nowego ambasadora miało miejsce podczas III Międzynarodowego Festiwalu Zegarków i Zegarów „It’s All About Watches”. Adam Bielecki podczas swojej prezentacji opowiedział m.in. o tym, jak ważne, a nawet kluczowe, jest kontrolowanie czasu podczas wspinaczki, w szczególności podczas ataków szczytowych. “W górach czas jest moim podstawowym zewnętrznym wskaźnikiem bezpieczeństwa. To jak szybko się poruszam świadczy o moim stanie fizycznym w „strefie śmierci”, czyli tam gdzie nie do końca mogę ufać własnemu osądowi sytuacji. Ciągła kontrola czasu wykonywania poszczególnych czynności, to ile minut zajmuje mi ubranie raków, załadowanie niezbędnego ekwipunku oraz tempo, w jakim pokonuję przewyższenia to dla mnie niezbędna wiedza. W najtrudniejszych warunkach najlepiej sprawdzają się proste i niezawodne rozwiązania. Zegarki BALL właśnie takie są.” - mówił himalaista.

Ball, czyli zegarek himalaisty

Marka Ball przekazała również nowemu ambasadorowi zegarek męski BALL Engineer M Marvelight wyposażony w manufakturowy mechanizm z certyfikatem COSC i 80-godzinną rezerwą chodu. “Producent twierdzi, że jego zegarki sprawdzają się w każdych warunkach, nawet w tych najbardziej nieprzyjaznych człowiekowi. Myślę, że nie ma bardziej ekstremalnego miejsca na ziemi, niż szczyt K2 zimą, a właśnie tam najbardziej chciałbym sprawdzić mój nowy zegarek.” - Adam Bielecki obiecał, że na wyprawę zabierze swojego Balla, przetestuje go i opowie o wrażeniach. Jeśli czasomierz Ball przetrwa zimowe K2, będzie to znakiem, że dla tych zegarków trudne warunki nie istnieją. Nie możemy się doczekać, by się o tym przekonać! A nowemu ambasadorowi Ball życzymy spełnienia górskich marzeń i szybkiego powrotu do najwyższej formy po kontuzji!

O wyprawach Adama Bieleckiego z pewnością jeszcze nie raz u nas przeczytacie, zapewniamy! A na razie wszystkich góromaniaków, ale też po prostu tych, którzy potrzebują zegarka, który przetrwa nawet najtrudniejsze warunki, zachęcamy do sprawdzenia kolekcji zegarków Ball.

średnia ocena: 4.9