Są zegarki sportowe i jest Suunto Vertical 2 – sprzęt, który od pierwszego założenia daje poczucie solidności i niezawodności. To nie gadżet, który ma wyglądać – to narzędzie, które ma działać. Po kilku tygodniach z tym modelem wiem, że Suunto stworzyło zegarek, który potrafi sprostać nawet najbardziej wymagającym treningom i wyprawom. Ma kilka drobnych minusów, ale w codziennym użytkowaniu wypada naprawdę świetnie.
Kiedy po raz pierwszy założyłam Suunto Vertical 2 na nadgarstek, od razu poczułam, że to nie jest zwykły zegarek. Od lat korzystam z różnych zegarków sportowych, ale Suunto ma w sobie coś wyjątkowego – jest surowy, subtelny i jednocześnie daje poczucie solidności. To zegarek, który nie udaje modnego gadżetu – on po prostu robi swoje. Pierwsze wrażenie było naprawdę pozytywne. Konstrukcja sprawia wrażenie dopracowanej w każdym szczególe, a koperta i szafirowe szkło budzą zaufanie. Widać, że to sprzęt zaprojektowany z myślą o długich wyprawach, treningach w trudnych warunkach i codziennym użytkowaniu. Do tego ekran jest duży, czytelny i jest czytelny nawet w ostrym słońcu – to jeden z tych zegarków, które od razu robią wrażenie.
Z czasem przekonałam się jednak, że ta solidność ma swoją cenę. Koperta Suunto Vertical 2 Pine Green SS051207000 jest naprawdę masywna – wygląda świetnie, ale jest po prostu trochę za gruba. Czasem zahacza o rękaw kurtki, a pod dopasowaną bluzą sportową potrafi delikatnie uwierać. Nie jest to wielki problem, ale po kilku dniach użytkowania zdarzało mi się to zauważać. Druga rzecz, która nie do końca przypadła mi do gustu, to pasek. Zamiast klasycznej szlufki Suunto jak zwykle postawiło na rozwiązanie, w którym końcówkę wciska się w dziurkę. Niby wygląda nowocześnie, ale w praktyce jest to mało wygodne. Przy szybkim zapinaniu gdy spieszę się na trening potrafi zirytować. Szczerze? Zdecydowanie wolę tradycyjną szlufkę – prościej, szybciej, wygodniej. Z drugiej strony – jakość materiałów jest świetna. Pasek jest miękki, elastyczny i przyjemny dla skóry, nawet po wielu godzinach noszenia. Po prostu sposób zapięcia nie do końca mi odpowiada.
To, co mnie absolutnie zachwyciło, to bateria. Przy codziennym użytkowaniu, z włączonym GPS-em i kilkoma treningami tygodniowo, zegarek bez problemu działał ponad tydzień. Czasami włączałam tryb oszczędzania energii, na przykład wtedy, gdy wyjechałam w góry na weekend i zapomniałam zabrać ze sobą ładowarkę. Czas pracy baterii wydłużył się naprawdę imponująco i bez problemu zegarek przetrwał tę wyprawę. W porównaniu do innych smartwatchy, które trzeba ładować co dwa dni, to prawdziwa ulga. Bardzo doceniam też to, jak Suunto podchodzi do zarządzania energią – zegarek potrafi sam zasugerować zmianę trybu, kiedy widzi, że nie jest potrzebna pełna moc GPS-a. Dzięki temu nie muszę się martwić, że rozładuje się podczas długiego treningu w górach. To naprawdę daje poczucie bezpieczeństwa.
Suunto Vertical 2 SS051207000 to zegarek stworzony do aktywności. Korzystałam z niego podczas biegania, jazdy na rowerze, spacerów po górach i treningów siłowych czy obwodowych – w każdym przypadku spisał się świetnie. GPS działa błyskawicznie i bardzo dokładnie, pomiary tętna są stabilne, a dane po treningu wyglądają profesjonalnie. Doceniam też ilość trybów sportowych – jest ich naprawdę dużo, a każdy można spersonalizować. Zegarek nie tylko rejestruje wyniki, ale też motywuje, pokazując, jak poprawia się wydolność i regeneracja.
Nie sądziłam, że z takim zegarkiem da się spać, ale zegarek Suunto Vertical 2 zaskoczył mnie po raz kolejny. Jest duży, a mimo to nie przeszkadza w nocy. Dane o śnie są wiarygodne i szczegółowe – łatwo zauważyć, kiedy sen był przerywany lub zbyt krótki. W ciągu dnia zegarek działa płynnie, a interfejs prosty i intuicyjny. Powiadomienia są dyskretne – nic nie miga, nie rozprasza, tylko delikatnie informuje o tym, co trzeba. Lubię to, że Suunto nie próbuje być smartwatchem od wszystkiego – jego głównym celem jest towarzyszenie w ruchu, i robi to perfekcyjnie.
To zależy od tego, czego oczekujesz od zegarka sportowego – ale jeśli szukasz sprzętu, który łączy wytrzymałość, precyzję i długi czas pracy baterii, to ten model zdecydowanie wart jest uwagi. Świetnie sprawdza się zarówno w treningu, jak i w codziennym użytkowaniu. Nie jest to zegarek dla fanów bajerów smart, ale dla tych, którzy naprawdę lubią aktywność i chcą sprzętu, który dotrzyma im kroku.
Po kilku tygodniach z zegarkiem Suunto Vertical 2 Pine Green SS051207000 wiem jedno – to zegarek, który daje prawdziwe poczucie niezawodności. Świetna bateria, precyzyjny GPS, ogrom funkcji sportowych i solidna konstrukcja sprawiają, że można na nim polegać w każdej sytuacji. Ma swoje drobne minusy – koperta mogłaby być cieńsza, a pasek mieć najzwyklejszą szlufkę – ale ogólne wrażenia są zdecydowanie pozytywne. Mimo masywnego wyglądu zegarek nie jest wcale ciężki, dzięki czemu dobrze leży na nadgarstku i nie przeszkadza nawet podczas dłuższych treningów czy snu. To sprzęt dla osób, które lubią wyzwania, trenują regularnie i cenią sobie techniczną precyzję. Suunto Vertical 2 daje poczucie, że można więcej – pobiec dalej, wejść wyżej, trenować dłużej – i właśnie za to najbardziej go cenię.
Mam konto
Nie mam konta
Załóż konto
Administratorem Twoich danych osobowych będzie właściciel sklepu Zegarownia.pl - firma 57 Concepts Sp. z o.o. Sp. k. Al. Witosa 31, lok. 115, 00-710 Warszawa. Podanie danych jest dobrowolne, ale korzystanie ze sklepu internetowego może okazać się nie w pełni możliwe. Masz prawo wglądu do treści moich danych osobowych, ich poprawiania i usunięcia. Dane osobowe przetwarzane będą przez okres 10 lat.
Zapomniane hasło