Mam 50 lat - nie ma się czym chwalić? ... OK, ale przez 50 lat miałem wiele tańszych zegarków i chciałbym się tym podzielić.
Od najmłodszych lat eksploatowałem je niezbyt ostrożnie, więc uznałem, że muszą być coraz mocniejsze, żeby ze mną wytrzymać.
Poprzeczka szła w górę po każdym zakupie, a było to mniej więcej tak:
1. Był zegarek sprężynowy na skórzanym pasku (komunijny), ale nie przetrwał długo... podczas kąpieli w stawie skóra w wodzie rozmiękła i wiedziałem, że to nie to... Do tego to nakręcanie i parowanie w wodzie... ehhhh
2. Był plastikowy Casio Water Resistant. Miał wszystko plastikowe, łącznie z szybką, ale szybko się wyrysował, a pasek popękał od starości. Wymieniłem pasek, ale uszko w kopercie się w końcu urwało. Chociaż plastikowe Casio stale działało (2-3 lata na baterii), stało się jasne: zegarek musi być metalowy, cały metalowy.
3. Kupiłem kolejny, w nierdzewnej kopercie i na bransolecie ze stali WR, ze wzmocnionym szkiełkiem.
Niestety, szybka się wyrysowała, a mechanizm żarł baterie jak oszalały... no i troszkę parował po ich wymianie.
4. Potem był stalowy Casio, ale go rozbiłem. Chodził, ale już nie dał się tanio naprawić.
5. OK, pomyślałem. Musi być droższy, z super szybką, która by się nie wyrysowała, więc padło na lepszą markę ze Szwajcarii. Zegarek nie przeciekał i nie rysowała się szybka, ale się.... zepsuł po 4 latach. Baterie też szły szybko.
6. Wtedy postawiłem na stalowego potwora, nierdzewnego G-Shocka w kagańcu na wzmacnianej szybce. Żeby nie brakło prądu, wziąłem wersję z solarem, WR200 i synchronizacją radiową... to było 10 lat temu. Wytrzymał wszystko, a nawet kilka nurkowań na +50 m głębokości. W końcu wyrobiły się teleskopy w bransolecie i go zgubiłem na budowie. Po 2 dniach odnalazł się, przejechany przez sporą koparkę. Wymieniłem teleskopy i nosiłem dalej. Niestety nie był zbyt elegancki, a od dłuższego czasu nie wyglądał nieskazitelnie, ale nie było na co zamienić, bo wymagania były duże.
Nowy zegarek miał być:
- elegancki,
- z szafirowym szkiełkiem - bo okazało się najtrwalsze,
- ze stalową bransoletą i kopertą,
- wodoodporny, bo lubię ponurkować,
- wyposażony w solar, bo nie chcę go nigdy serwisować i wymieniać baterii,
- nie tak drogi, bym musiał sprzedać nerkę.
Szukałem 2 lata, ale nie było złotego środka więc nosiłem wyrysowanego G-Shocka, ale tylko on wytrzymał ze mną bez problemu 10 lat.
A tu nagle ... mam 50 lat i w moje urodziny Żona i Córka dały mi w prezencie niespodziankę:
nowy zegarek Casio EDIFICE Premium Carbon Dial Sapphire Solar, który ma to wszystko.
Warto było czekać ... W końcu Casio ma zegarki dla każdego.
Zapytałem, dlaczego kupiły w Zegarowni? Bo nie były pewne, że mi się spodoba model, a w Zegarowni jest 100 dni na zwrot - idealnie na prezent.
À propos... Moje stare plastikowe Casio sprzed ponad 30 lat z plastikowymi trybikami, po wymianie baterii nadal działa... Brawa na stojąco dla Casio, za relację cena-trwałość.
Gorąco polecam eleganckie i trwałe zegarki Casio z szafirowymi szkiełkami z Zegarowni.
Rafał
Mam konto
Nie mam konta
Załóż konto
Administratorem Twoich danych osobowych będzie właściciel sklepu Zegarownia.pl - firma 57 Concepts Sp. z o.o. Sp. k. Al. Witosa 31, lok. 115, 00-710 Warszawa. Podanie danych jest dobrowolne, ale korzystanie ze sklepu internetowego może okazać się nie w pełni możliwe. Masz prawo wglądu do treści moich danych osobowych, ich poprawiania i usunięcia. Dane osobowe przetwarzane będą przez okres 10 lat.
Zapomniane hasło