Ja nawet nie chciałem kupować zegarka...
Wszedłem na stronę zegarownia.pl zaciekawiony, jak wyglądają oferowane współcześnie zegarki dla pilotów. Gdzieś po drodze przewinęły mi się zegarki nawiązujące do historii lotnictwa, proste, z beżową tarczą kontrahującą z brązowym paskiem. Po kilku dniach wertowania stron internetowych i douczania się z dziedziny horologii skapitulowałem i zamówiłem Iron Annie Flight Control Automatic IA-5156-5.
Moja ocena powstała dopiero po kilku tygodniach użytkowania.
Świetny zegarek dla fana symulatorów lotniczych, historii lotnictwa i generalnie osób, które lubią stonowaną elegancję. Tarcza nawiązuje zarówno do legendarnego samolotu JU-52 jak i zegarków będących na wyposażeniu lotniczych nawigatorów. Jej zaletą jest niesamowita wprost czytelność. Nawet pod dużym kątem można bardzo łatwo odczytać aktualny czas, podziałka, jak i cyfry są doskonale widoczne. Nie ma tutaj zatłoczenia dodatkowymi funkcjami, które prawdziwemu pilotowi nie są potrzebne. Jedynym wyjątkiem jest okienko z aktualną datą, co akurat dla mnie jest bardzo przydatne. Skoro jestem przy czytelności muszę też pochwalić podświetlenie tarczy. Jeżeli damy jej się naładować energią słoneczną za dnia to nawet po ciemku nie ma problemu z odczytaniem czasu.
Ogólnie sama koperta jest dość duża. Nie jest to wadą, gdyż raz, że czasomierze przeznaczone dla pilotów powinny być duże a dwa to zegarek świetnie się nosi. Nie krępuje mi ruchów, koronka nie wbija się też w dłoń. Pasek jest wykonany z jakościowej skóry. Ręka nie poci się, całość trzyma się dobrze. Nie mam też problemów z jego ciężarem. Czuję, że mam coś na ręce, jest to jednak wrażenie przyjemne, nie uciążliwe.
Wiem, że to kwestia osobistych preferencji, ale zegarek jak dla mnie jest bardzo gustowny. Na żywo prezentuje się lepiej niż na opublikowanych zdjęciach. Nie próbuje brylować nachalnym blichtrem. Jego elegancja wypływa raczej z prostoty, jakości wykonania i dopasowania do siebie poszczególnych elementów. Widać tutaj, że to forma szła za funkcją. Podobno, bo aż tak się nie znam, zegarek nawiązuje stylem do lat 30-tych ubiegłego wieku. Jak dla mnie wygląda zdecydowanie jak urządzenie z wyższej półki cenowej.
Na koniec o mechanizmie. Jest to mój pierwszy mechaniczny zegarek. Mimo że czasomierze tego typu nie są tak dokładne, jak ich kwarcowe odpowiedniki to zdecydowanie mają swój unikalny charakter. Każdy z nich, nawet z tej samej serii zachowuje się trochę inaczej. Na początku użytkowania testowałem odchyły w dokładności wskazywania aktualnego czasu. Wychodziło mi regularne 'gubienie' 7 sekund na dobę, co w tej kategorii cenowej jest wynikiem bardzo dobrym. To mniej niż minuta na tydzień. Potem jednak naszło mnie, że to zegarek automatyczny, czyli nakręcający się przy pomocy ruchów ręki. Zacząłem więc brać do ręki lekki hantelek i spokojnie z nim ćwiczyć w wolnych chwilach. Zegarek nagrodził mnie za to natychmiastowym poprawieniem dokładności odczytów. Może więc jest to niezła opcja dla co bardziej zasiedziałych panów ? Co ciekawe wskazówka sekundowa nie przeskakuje sekunda, po sekundzie a płynnym ruchem przesuwa się pomiędzy podziałkami.
Mam konto
Nie mam konta
Załóż konto
Administratorem Twoich danych osobowych będzie właściciel sklepu Zegarownia.pl - firma 57 Concepts Sp. z o.o. Sp. k. Al. Witosa 31, lok. 115, 00-710 Warszawa. Podanie danych jest dobrowolne, ale korzystanie ze sklepu internetowego może okazać się nie w pełni możliwe. Masz prawo wglądu do treści moich danych osobowych, ich poprawiania i usunięcia. Dane osobowe przetwarzane będą przez okres 10 lat.
Zapomniane hasło